Grupa
MagazynyInternetowe.pl
Programujesz, tworzysz strony internetowe albo jesteś grafikiem? Najlepszy dostępny sprzęt jest właśnie dla ciebie niezbędny, a lista argumentów, które przekonają szefa - długa.
Marcin Kosedowski
Osoby, które widzą mój monitor, tylko trochę mniejszy niż ekran w kinie, często zastanawiają się po co mi tyle przestrzeni? Tymczasem dobry sprzęt oznacza olbrzymią wygodę pracy, na której codziennie spędzam kilka godzin. Osobiście mogę pracować na takim sprzęcie na jaki mam ochotę, ale niektórzy pracodawcy skąpią pieniędzy na lepszy komputer dla swojego programisty czy web developera. Warto przekonać ich, że w ten sposób sami tracą...
Wygoda podczas pracy jest konieczna. Każde zacięcie oprogramowania czy przerwa w dostępie do Internetu prowadzi do dekoncentracji i wypadnięcia z rytmu. To najkrótsza droga do zdania sobie sprawy, że już pora na przerwę. A czy lepiej, żeby szef płacił za twoją przerwę czy za to, że przez osiem godzin klepiesz kod?
Również pomysły programistów takie jak dostęp do netbooka czy drugiego monitora to nie tylko ich fanaberie. Muszą przecież wiedzieć, jak ich program zachowa się na komputerze zwykłego użytkownika. A dwa monitory? Po pierwsze ułatwiają pracę - na jednym można wyświetlić skompilowaną aplikację, a na drugim debuggować kod i obserwować działanie bez ciągłego przełączania się między oknami. Drugi powód jest jednak ważniejszy: klienci mogą mieć dwa monitory i będą niemile zdziwieni, jeśli - na skutek braku testów - nowe okna zaczną pojawiać się w nieoczekiwanym miejscu, jak ma to miejsce np. w Open Office.
Inna sprawa to konieczność korzystania z takiego sprzętu jaki mogą mieć użytkownicy tworzonej strony lub aplikacji. Czy ktoś wyobraża sobie projektowanie strony na monitorze o rozdzielczości 800x600, podczas gdy 80% internautów korzysta z rozdzielczości 1024x768 lub większej? W jaki sposób taki projektant miałby sprawdzić działanie strony na większych rozdzielczościach? Monitor to nie koniec wydatków. Szybki, wielordzeniowy procesor i duża ilość pamięci są niezbędne do uruchomienia maszyny wirtualnej (lub kilku naraz), na których można sprawdzić zachowanie aplikacji w innym środowisku lub postawić serwer symulujący maszynę produkcyjną.
Procent użytkowników, którzy zobaczą dany fragment strony. Web developer musi widzieć więcej.
Przy aplikacjach wielowątkowych komputer taki, na jakim program może pracować jest niezbędny. Sam miałem okazję tworzyć program wielowątkowy mając do dyspozycji... procesor z jednym rdzeniem. "Napisz wielowątkowo, bo niedługo będziemy wymieniać komputery i wtedy szybkość się przyda" - stwierdził szef. Oczywiście, można to zasymulować, ale nie wszystko da się przewidzieć. Zwłaszcza, jeśli program ma działać na produkcji, a nie w biurze, w którym 0,1 sekundy opóźnienia nie zaszkodzi.
Sytuacja wygląda jeszcze gorzej wśród osób piszących strony internetowe. Już dawno przestały to być proste dokumenty w HTML-u. Obecnie większość popularnych serwisów to rozbudowane aplikacje, które nie dość, że muszą wykonywać wiele operacji naraz (np. podczas asynchronicznej wymiany danych z komputerem użytkownika), to robią to z tysiącami osób jednocześnie. Zachowania takiej aplikacji nie da się przetestować na Pentiumie III.
Większość pracodawców w tym momencie złapie się za głowę na myśl, co jeszcze mogą potrzebować ich web developerzy, programiści czy projektanci. Jednak drugi monitor, wielordzeniowy procesor, który obsłuży wielowątkowe aplikacje i słabszy komputer do testów to nie koniec wydatków. Co, jeśli aplikacja będzie oglądana na wyświetlaczu telefonu? Można go co prawda zasymulować na komputerze (np. poprzez symulator Opery http://www.opera.com/mini/demo...), ale klikanie wskaźnikiem myszy w wirtualne przyciski nie zastąpi sprawdzenia wygody użytkowania na klawiaturze (lub wyświetlaczu dotykowym) realnego smartphone'a.
A pomyśleć, że w sprzedaży pojawiają się już monitory z dotykowym wyświetlaczem przeznaczone dla zwykłego użytkownika. Koszt ok. 5 tysięcy złotych za rozsądnej wielkości monitor przyprawi o zawroty głowy część pracodawców, których programiści zażądają takiego sprzętu do testów, ale spadek cen jest tylko kwestią czasu.
Wraz z wprowadzeniem Windowsa 7 i ekranów dotykowych konieczne jest testowanie aplikacji również pod tym względem.
Za rok czy dwa będą one na tyle niskie, że znaczna część użytkowników będzie mogła sobie pozwolić na taki sprzęt. Zauważą wtedy, że aplikacja nie nadaje się do użytku, bo nie została przetestowana na wyświetlaczu dotykowym. Jeśli chcemy, żeby program żył dłużej niż rok, inwestycja w dotykowy monitor jest konieczna już teraz. Z drugiej strony dodanie obsługi takich wyświetlaczy może to być dobrym powodem do wydania aktualizacji, za którą klienci chętnie zapłacą...
Cały ten sprzęt pozwoli wykorzystać talent programisty w pełnym stopniu. Będzie to tylko narzędzie, a nie zabawka. Warto jednak uwzględnić również osobiste preferencje zatrudnionego. Czy woli monitor zbliżony do kwadratu czy panoramę w formacie 16:9? Czy grafik będzie czuł się dobrze pod Windowsem czy lepiej wydać więcej i zapewnić mu Maca na którym nie będzie tracił czasu na znalezienie opcji pozwalającej na zainstalowanie nowej czcionki? O wygodnym krześle, dużym biurku i odpowiedniej temperaturze w pomieszczeniu nie trzeba w zasadzie wspominać.
Ważne są również akcesoria takie jak wygodna mysz czy słuchawki. Te ostatnie przydadzą się zwłaszcza w openspace'ach i pozwolą odciąć się od gwaru i skupić na pracy. Problemem może być jedynie zapewnienie odpowiednio szybkiego łącza internetowego, żeby pracownicy mogli słuchać radia.
Samo łącze jest obecnie niezbędne, o ile pozwala na to polityka bezpieczeństwa. Internet to przecież nie tylko serwisy rozrywkowe, ale też źródło darmowych rozwiązań i inspiracji, które mogą w ciągu kilku minut przynieść gotowe rozwiązania. Bez niego praca zajęłaby całe dni.
Powiązane publikacje
Komentarzy: 6
@Marcinie: co do paneli dotykowych to moze rzeczywiscie to byc uzasadnione jak sie tworzy aplikacje wymagajace lub mogace wymagac takiej obslugi. Wlasnie mi sie przypomnialy niektore kasy marketow budowlanych bez klawiatury z takimi wyswietlaczami ![]()
@czeslaw: jak odpalasz Photoshopa, Flasha i podobne, to wychodzisz troche poza WebDeveloperkie w kierunku grafiki, ktora jest od niej bardziej wymagajaca dla sprzetu. Ja pracuje glownie w kodzie, ciut grafiki, wiele tabow, dwa monitory i do takiego czegos nie trzeba 4 rdzeni ![]()
Powiedzial bym wrecz, ze w powaznej firmie nie laczy sie pracy grafika z programista bo ani to dobre dla kodu ani dla grafiki ![]()
jestem web developerem i zgadzam się, że sprzęt powinien być dobry.. sam mam okazje pracować w domu na gorszym (Core 2 Duo/2GB ram) i w pracy na wiele lepszym(4 rdzenie, 4gb ramu), tworze strony zarówno HTML/PHP jak i Flash i uwierzcie mi, że jak mam czasem czekać aż mi się flash opublikuje na tym gorszym kompie to krew zalewa, albo w ogóle zanim odpali mi się środowisko w jakim pracuje (Aptana, Photoshop, Flash, Flex Developer i jeszcze kilka narzędzi), to komp w domu już nie wydala.. moim zdaniem lepszy sprzęt przyspiesza pracę i \'uspakaja\'
dlatego moim zdaniem inwestycja w nowy sprzęt jest warta zachodu, a ktoś kto pisze, że wystarczy Core2, ten po prostu nie wie co mówi, albo jest w liceum i robi kijowe stronki dla firm \'Jan spawacz i synowie w garażu sp. z o.o.\'
Powyższy artykuł służy chyba jedynie jego autorowi... żeby "przekonać szefa do zakupu dla niego Macintosha"
@nieobecny: zdecydowanie nie, autor sam kupił sobie taki sprzęt jaki chciał. I nie był to Macintosh.
@Pluto: monitor dotykowy to nie przegięcie. Za rok, dwa ich cena spadnie do rozsądnego poziomu. Kiedy użytkownicy zaczną je masowo kupować konieczne będzie przystosowanie do nich aplikacji.
Zresztą już teraz duża część urządzeń mobilnych jest wyposażona w dotykowy wyświetlacz, a obsługa większości stron na nich to koszmar (jeśli posługujemy się palcami, a nie rysikiem).
Zgadzam się z przedmówcami, lepiej nie pisać nic niż coś na siłę. Pozdrawiam
Artykul troche naciagany a pewne argumenty nie docieraja nawet do mnie jako webdevelopera i uwazam za wyssane z palca. Duzy monitor OK, sam lubie podlaczyc do laptopa panoramiczne 21" z pivotem i ustawic go w pionie by widziec stronke wiecej w pionie. Najnowszy procek i masa ramu... no bez przesady, jakis dwurdzeniowy z dual core albo core2 jest spoko, ram akurat nie drogi, wiec 2G a nawet 4G to nie przesada jak sie lubie duzo otworzyc. Drugi komp to przegiecie, mozna odpalic Virtual PC i drugi system. Ten smartfphone... jak ktos robi wersje lajtowa to ok, choc symulatory powinny wystarczyc. Monitor dotykowy to kolejne przegiecie, w PL jeszcze dlugo znaczacy procent internautow nie bedzie takich mial, wiec to dla mnie w ogole nieuzasadnion argument, no chyba, ze robi sie stronke na lepiej rozwiniete rynki, ale czy to ma az takie znaczenie czy sie jezdzi myszka czy paluchem... Preferencja systemu to nie problem, czy to linux, czy OS, czy Windows to na jednym sprzecie pojdzie, moze byc ich kilka tylko wiekszy dysk potrzebny.
Jak dla mnnie to aktualnie przecietny nowy komputer jest spoko, do tego odpowiedni monitor i wszyscy powinni byc zadowoleni ![]()
Litości... nie wiem po co zaglądam na ten portal. Chyba tylko dlatego, że mam go w zakładkach. Artykuły jakie się tu pojawiają są od jakiegoś czasu pisane jakby "na siłę", aby zapewnić przypływ nowych wiadomości, żeby serwis nie popadł w kompletne zapomnienie.
Powyższy artykuł służy chyba jedynie jego autorowi... żeby przekonać szefa do zakupu dla niego Macintosha. Ludzie, czy instalacja czcionek jest tak bardzo skomplikowana? Czy przeciągnięcie pliku do odpowiedniego folderu jest takie trudne? Czy wymaga to zmiany całego komputera?
Wydajny komputer jest potrzebny, dobry monitor również, mysz i klawiatura to samo.
Może narzekam tak dlatego, że mój pracodawca zapewnił dość dobry sprzęt i nie potrafię tego docenić, ale bez przesady, nie można popadać w skrajności.
Marcin Kosedowski - programista i mimo wykształcenia typowo technicznego autor artykułów o tematyce dotyczącej Internetu i bezpieczeństwa w sieci. Hobbystycznie prowadzi bloga, na którym porusza sprawy związane z programowaniem i Internetem.
Adres bloga like-a-geek.jogger.pl
Artykuły tego autora:
Projektowanie stron to nie tylko praca z komputerem, ale również z klientami. Jak uniknąć popularnych błędów w rozmowach i przedstawić się jako profesjonalista?
Polecamy:
Na skróty:
Magazyny Internetowe| Co za ile| Programy| Praca| Magazyn Internet| Internet Maker| Web Toster| ForumNasze serwisy: