Blog Leszczynowa

Zaplecze pozycjonera

Zaplecze pozycjonera Pozycjonowanie odgrywa coraz większą rolę w branżach związanych z internetem. Niestety większość firm zajmujących się SEO, wykorzystuje do tego celu zaplecza budowane głównie w oparciu o katalogi i spamowanie blogów. Tymczasem to tylko niektóre z dostępnych metod.

Marcin Kosedowski

Każdy początkujący pozyjoner wie, że dodając odnośniki prowadzące do pozycjonowanej strony do setek katalogów i farm linków, można bardzo szybko znaleźć się w czołówce wyników największych wyszukiwarek (głównie Google, dla którego odnośniki są podstawowym kryterium wartości strony). Takie podejście ma jednak dwie poważne wady.

Po pierwsze, anonimowy katalog może nagle zniknąć, a wówczas my tracimy linki, czego Google wyjątkowo nie lubi.

Drugi argument jest jednak poważniejszy. Dodając stronę do katalogu, musimy także podać jej opis, tytuł, charakteryzujące ją słowa kluczowe itp. Te wszystkie informacje, po przetworzeniu przez odpowiedni skrypt, staną się treścią, którą może zarządzać właściciel katalogu. Oczywiście otrzymujemy w zamian odnośnik, ale w serwisie pojawi się kilka dodatkowych podstron, na których mogą zagościć cudze reklamy lub odnośniki.

Wykorzystaj zaplecze!

Szybko więc można dojść do wniosku, że taki katalog służy głównie do pozyskiwania darmowej treści, a nie promocji innych witryn. Wniosek jest prosty: zamiast dodawać treść do strony innego pozycjonera, warto stworzyć własną, aby to nasz serwis rozbudowywali użytkownicy oraz ich boty.

Mając kilkadziesiąt takich witryn, możemy już skutecznie pozycjonować własne strony bez ryzyka nagłego zniknięcia katalogu, zamiany naszych linków czy wykorzystania treści w sposób zupełnie inny niż zamierzony. Jeśli oprócz tego solidnie popracujemy nad stworzeniem nie tylko sieci katalogów (które dobrze sprawdzają się jako przykład, ale ich realna wartość jest mała), lecz także blogów (tzw. "precli" - patrz ramka) i innych serwisów umieszczonych pod różnymi domenami i adresami IP, wówczas możemy mówić o skutecznym zapleczu.

zaplecze – zbiór różnego typu serwisów, często rozmieszczonych na wielu serwerach, służących do pozycjonowania wybranych stron (poprzez zamieszczanie odnośników).

precel (ang. Pressel Page) – strona zawierająca artykuły tematyczne z wplecionymi w treść linkami do pozycjonowanej strony.

katalog – zbiór odnośników z krótkim opisem. Często traktowany jako spam, ale jest łatwy do uruchomienia i szybko generuje dużą liczbę podstron.

system wymiany linków (SWL) – system pozwalający na wymianę linków pomiędzy wieloma stronami. Umieszczając skrypt SWL na danej stronie, można w zamian uzyskać odnośniki na innych witrynach.

autoblog – wtyczka do WordPressa lub osobny skrypt tworzący automatycznie treść bloga na podstawie zewnętrznego źródła danych, np. kanału RSS. anchor text – treść odnośnika na stronie WWW.

Bardzo ogólny podział zaplecza stanowią dwie kategorie (rysunek 1) stron. Pierwsze to wartościowe serwisy linkujące bezpośrednio do pozycjonowanej witryny. Drugie to natomiast czysty spam, czyli wszelkiego rodzaju farmy linków, katalogi, precle kopiujące treść itp. Witryny takie wzmacniają pozycję "wartościowego" zaplecza z pierwszego poziomu i mają minimalny kontakt z właściwą witryną.

Rys. 1. Uproszczony schemat zaplecza. Poziom pierwszy to strony związane tematycznie z pozycjonowaną
witryną. Na poziomie drugim znajdują się rozbudowane strony o niskiej jakości. Witryn poziomu drugiego
powinno być ok. 10 razy więcej niż poziomu pierwszego i nie powinny one linkować do strony pozycjonowanej.
Większość linków z nich wychodzących kieruje się na zaplecze pierwszego poziomu, a pozostałe między
sobą i do systemów wymiany linków Rys. 1. Uproszczony schemat zaplecza. Poziom pierwszy to strony związane tematycznie z pozycjonowaną witryną. Na poziomie drugim znajdują się rozbudowane strony o niskiej jakości. Witryn poziomu drugiego powinno być ok. 10 razy więcej niż poziomu pierwszego i nie powinny one linkować do strony pozycjonowanej. Większość linków z nich wychodzących kieruje się na zaplecze pierwszego poziomu, a pozostałe między sobą i do systemów wymiany linków Rys. 2. Ciekawa idea AnchorPR. Link wychodzący zyskuje moc (grubość strzałki), jeśli do strony prowadzą
odnośniki z takim samym Anchor Text. Dobre efekty daje użycie części punktów z SWL na pozycjonowanie
zaplecza Rys. 2. Ciekawa idea AnchorPR. Link wychodzący zyskuje moc (grubość strzałki), jeśli do strony prowadzą odnośniki z takim samym Anchor Text. Dobre efekty daje użycie części punktów z SWL na pozycjonowanie zaplecza

Niektórzy wyróżniają jeszcze trzeci poziom. Są to wszystkie inne katalogi, podpisy na forach i pozostałe najmniej wartościowe linki. Rzadko kiedy możemy jednak nad nimi zapanować, więc zgodnie z definicją nie są one pełnoprawnym zapleczem (choć również można z nich korzystać np. do pozycjonowania zaplecza drugiego poziomu). Oczywiście jeśli jesteśmy w stanie zbudować sieć złożoną z trzech lub więcej poziomów, wówczas moc zaplecza wzrasta, ale jest to bardzo kosztowne i czasochłonne zadanie.

Poza wspomnianymi zależnościami, zaplecze drugiego poziomu można wykorzystać do rejestracji w systemach wymiany linków (SWL). Takie witryny są zwykle mocno zoptymalizowane pod kątem szybkiej indeksacji stron przez boty wyszukiwarek. To w połączeniu z ich rozbudowaniem sprawia, że Google może w krótkim czasie zindeksować tysiące nowych podstron.

Punkty zdobyte dzięki temu w systemach wymiany linków można potem przeznaczyć na zakup dodatkowych linków od innych użytkowników systemu. Niestety moc takich linków jest mała, co jest częściowo równoważone przez ich dużą ilość. Są to bowiem strony, które nie mają większej wartości dla zwykłych internautów.

Podział na poziomy

Moc zaplecza nie jest stała, głównie ze względu na działania konkurencji i ciągłe zmiany w algorytmach wyszukiwarek. A to oznacza, że skrypty, które są skuteczne dzisiaj, za miesiąc mogą już być całkowicie nieużyteczne. Przykładowo, ok. 2.3 lat temu możliwe było umieszczanie na stronie treści niewidzialnych dla użytkowników, a indeksowanych przez roboty wyszukiwarek. A jeszcze pół roku temu dużą skuteczność miały samopiszące blogi (autoblogs) pobierające treść z kanałów RSS. Teraz większość z nich straciła na wartości lub została zbanowana przez Google.

Tworząc zaplecze drugiego poziomu, nie musimy zbytnio przejmować się jego treścią ani skryptem generującym witrynę - tu liczy się głównie liczba podstron. Jeśli jeden katalog zostanie usunięty z indeksu wyszukiwarek, postawienie drugiego na gotowej bazie danych nie jest trudne ani czasochłonne. Warto dodać, że modyfikacja darmowych skryptów w taki sposób, aby generowały strony o innej budowie i ze zmienionym arkuszem stylów, znacząco zmniejsza ryzyko nałożenia bana na stronę. Z tego powodu bardzo dobrze sprawdzą się tu darmowe skrypty o otwartym kodzie.

Z kolei najbardziej wartościowe zaplecze tematyczne (pierwszego poziomu) nie może już być zbiorem linków czy innych pozbawionych sensu treści. Dobrze jest, gdy są to serwisy z tej samej branży, co pozycjonowana strona.

Wykorzystując skrypty takie, jak np. WordPress (http://wordpress.org), możemy stworzyć blog lub stronę (związaną z tą samą tematyką), na której znajdą się artykuły zawierające dużą liczbę słów kluczowych otaczających odnośnik. Linki do takiego artykułu powinny znaleźć się na stronach z drugiego poziomu zaplecza i, co bardzo ważne, powinny mieć taki sam anchor text (treść odnośnika), jak odnośnik w artykule, aby zwiększyć jego moc.

Strony takie nie muszą być rozbudowane, ale warto zadbać o unikalną treść i małą liczbę linków z nich wychodzących. Możemy np. postawić moderowaną stronę, do której inni użytkownicy będą mogli dodawać swoją treść (koniecznie związaną z tematyką serwisu) lub stworzyć ją samemu. To ostatnie rozwiązanie jest najskuteczniejsze, jednak wymaga bardzo dużych zasobów - trzeba zapłacić osobom piszącym artykuły lub samemu poświęcić na to czas.

Dobre efekty daje również "miksowanie" autorskich artykułów poprzez zamianę części słów na synonimy, rozwijanie skrótów, używanie w niektórych miejscach innych zwrotów itp. Wszystko zależy od tego, jaki skrypt mieszający przygotujemy, ponieważ brak na rynku dobrych gotowych rozwiązań.

20 października 2008

Powiązane publikacje

Pozycjonowanie nie tylko w Google

Pozycjonowanie nie tylko w Google

7 grzechów SEO

7 grzechów SEO

Narzędzia pozycjonera

Narzędzia pozycjonera

Najnowsze trendy w pozycjonowaniu

Najnowsze trendy w pozycjonowaniu

 
Tajemnice pozycjonowania stron

Tajemnice pozycjonowania stron

Unreal Tournament III

Unreal Tournament III

Bieg po linki - poznaj tajniki SEO

Bieg po linki - poznaj tajniki SEO

Zostań inżynierem SEO

Zostań inżynierem SEO

 
Skomentuj
ten artykuł

Komentarzy: 3

Kod obrazkowy
(Kliknij, aby zmienić)
 
Przejdż do tego postu na forum środa, 10.12.2008 08:03Lysy

Szkoda, ze podajecie tutaj przepis na SPAMOWANIE a nie wskazowki jak zbudowac serwis ktory zdobedzie popularnosc i zaufanie uzytkownikow i co idzie za tym automatycznie - zaufanie i odpowiednia pozycje w naturalnych wynikach wyszukiwania. WEB SPAM to taki sam spam jak kazdy inny, ktory truje zycie zwyklym uzytkownikom internetu. Gdzie jest uzytkownik w tym wszystkim? Coraz wiecej jest smieci z tego pozal sie boze zaplecza, na ktore trafiaja internauci. Z drugiej strony, niedoswiadczeni, domorosli pozycjonerzy zdziwia sie po zastosowaniu tych wszystkich "chwytow" jak szybko strona spadnie w otchlan i zniknie z wynikow wyszukiwania w ogole...

Przejdż do tego postu na forum wtorek, 9.12.2008 20:11Janusz

ja już mam dość tego typu stron zwanych "zapleczem" jako użytkownik internetu.

Przykładowy zamiast 100 stron (dajmy z tego 50 na poziomie 50 słabych) mamy 1 000 stron z czego (50 dobrych, 50 słabych, a reszta istnieje nie wiadomo po co).

Przejdż do tego postu na forum wtorek, 18.11.2008 20:18nexik

tworzenie katalogów, czy kopi wikipedi, spisu tekstow piosenek, statusow gg jest niezgodne z wytycznymi google tak samo korzystanie z swli lepiej nie zajmowac sie zapleczem 2 poziomu i tworzenie rzeczywistego contentu, sa doskonale narzedzia web 2.0 do tego m.in. wspomniany scutle. Jezeli nie masz czasu na powazne pozycjonowanie lepiej wynajac firme ktora to zrobi bo mozna sobie tylko zrobic krzywde

Zobacz wszystkie komentarze »

Autor

Marcin Kosedowski

Marcin Kosedowski - programista i mimo wykształcenia typowo technicznego autor artykułów o tematyce dotyczącej Internetu i bezpieczeństwa w sieci. Hobbystycznie prowadzi bloga, na którym porusza sprawy związane z programowaniem i Internetem.

Adres bloga like-a-geek.jogger.pl

Artykuły tego autora:

Newsletter

Jesli chcesz być na bieżąco z tym co się dzieje na stronie magazynu INTERNET Maker zapisz się do naszego newslettera.