Blog Leszczynowa

e-Biznes, Hosting

Raport: hosting 2006

Raport: hosting 2006 Przed miesiącem zaprezentowaliśmy zestaw wskazówek pomocnych przy wyborze wykonawcy serwisu internetowego. Jednak aby firma mogła zaistnieć w internecie, konieczny jest również wybór operatora hostingu. Jest to usługa, dzięki której na wynajętym serwerze nasza strona i skrzynki pocztowe będą udostępniane internautom przez całą dobę. Przedstawimy usługi hostingowe wraz z poradnikiem dla kupującego.

Paweł Gruszecki

Wojna na gigabajty

Od wielu miesięcy obserwujemy trend licytowania się czołowych operatorów na najbardziej widoczne dla laika parametry ofert -limit pojemności oraz transferu. Dominują w tym szczeciński home.pl oraz krakowska nazwa.pl. Zdrowy rozsądek w tym zakresie został już dawno porzucony, a obecne zmiany w ofertach i ogłaszanie terabajtowych transferów czy pojemności rzędu kilkudziesięciu GB mają charakter czysto wirtualny i są elementem tylko i wyłącznie marketingowej walki o klienta.

Jak można wytłumaczyć ten fenomen? Od dawna nie jest tajemnicą, że operatorzy stosują tzw. "overselling". Oferują wielokrotnie więcej niż wynosi próg rentowności dla danej usługi, wiedząc, że przeciętny klient tych parametrów nie wykorzysta. Ruch na poziomie transferu 600 GB, przy polskich cenach łączy internetowych, oznacza spore obciążenie finansowe. Gdyby jednak założyć, że przeciętny klient ze średniej wielkości serwisem firmowym wykorzystuje jedną setną tego parametru, a może nawet mniej, to staje się jasne, że dostawcy hostingu wcale nie uprawiają filantropii.

webHostingTalk
http://www.webhostingtalk.pl to najpopularniejsze forum poświecone tematyce hostingu webHostingTalk http://www.webhostingtalk.pl to najpopularniejsze forum poświecone tematyce hostingu Pozwala to operatorom na licytowanie ofert. Jednak w miarę jak czołowi dostawcy hostingu stosują mnożenie razy dwa, można się zastanawiać nad jeszcze jednym czynnikiem ograniczającym entuzjazm do takich ofert. Zasadne staje się bowiem pytanie: czy serwer jest w stanie wytrzymać obciążenia generowane przez takich klientów? Już samo wygenerowanie 1200 GB rocznie stanowi niemałe obciążenie sprzętowe.

Serwisy są dziś powszechnie generowane w sposób dynamiczny, co nie tylko zajmuje dodatkowy czas procesora, ale zwykle obciąża również bazę danych. Nie można przy tym zapominać, że taka maszyna, by na siebie zarobić, musi obsługiwać dużą ilość klientów. Trudno sobie wyobrazić masowe wykorzystywanie parametrów serwera na poziomie promowanym w ofertach.

Dlatego coraz częściej w regulaminach operatorów spotykamy zapisy pozwalające na rozwiązanie współpracy, jeśli serwis generuje zbyt duże obciążenie maszyny. Jeśli takiego zapisu brak, to można również spodziewać się "przycięcia" mocy obliczeniowych dla danego konta użytkownika, co spowoduje wolniejsze ładowanie stron lub ich chwilową niedostępność. Choć nie udało się nam potwierdzić takiego przypadku, to w internecie krążą pogłoski, że niektórzy z uczestników tej licytacji rzeczywiście nie tolerują serwisów o wysokim obciążeniu.

Duży czy mały operator?

Zrozumiałe jest, że duże i sprawdzone firmy wzbudzają zaufanie i łatwo tym wytłumaczyć fenomen popularności liderów branży wśród osób poszukujących hostingu. Są to usługodawcy o wieloletnim doświadczeniu i zwykle zasłużonej renomie, biorącej się z wysokiej stabilności technicznej usług.

By jednak wzmocnić konkurencję, pragniemy przedstawić też kilka atutów przemawiających za ofertami dostawców stojących w cieniu największych graczy, do których należą home.pl, nazwa.pl, KEI (http://www.kei.pl), Ogicom (http://www.ogicom.pl), INTERIA. PL ze swoją ofertą Strefa.pl (http://www.strefa.pl) oraz Active 24 (http://www.active24.pl).

Dużym mankamentem znanych dostawców hostingu jest ich szablonowe podejście do klienta. Niezależnie od tego jak wysoki standard obsługi klienta firmy te starają się zapewnić, przy kilkudziesięciu tysiącach klientów zwyczajnie nie da się dostarczać usługi dostosowanej do indywidualnych potrzeb każdego z nich.

Są to więc usługi o wysokim standardzie, ale bardzo sztywnych właściwościach. W przypadku niewielkich firm jest z tym znacznie łatwiej.

Progreso Progreso Spośród mniejszych, ale cenionych wśród internautów i webmasterów firm warto zwrócić uwagę na śląskie Progreso (http://www.progreso.pl). Firma ta dynamicznie zdobywa nowych klientów, oferując podstawowe parametry usługi porównywalne z czołówką branży.

Natomiast poszukujący bardziej zaawansowanej funkcjonalności będą pozytywnie zaskoczeni chociażby możliwością samodzielnego przywracania backupów przez panel administracyjny. Użytkownicy Progreso cenią tę firmę również za bardzo szybkie wprowadzanie najnowszych aktualizacji, co sprawia, że webmasterzy dużo szybciej znajdą tam najnowszą wersję PHP czy bazy danych MySQL.

17 maja 2007

Powiązane publikacje

Jak wybrać idealny hosting?

Jak wybrać idealny hosting?

Wywiad z Arkadiuszem Szczurowskim z Domeny.pl

Wywiad z Arkadiuszem Szczurowskim z Domeny.pl

Dynamiczne strony WWW

Dynamiczne strony WWW

 
Skomentuj
ten artykuł

Komentarzy: 1

Kod obrazkowy
(Kliknij, aby zmienić)
 
Przejdż do tego postu na forum Friday, 26.09.2008 02:17Skrzywdzony klient

Zachwyt nad firmą progreso nieco mnie dziwi. Do niedawna jeszcze trzymali wiele stron klientów na tanich serwerach zagranicznych. Obsługa jest fatalna, na wiele zgłoszęń nie odpowiadają, a ja byłem przypadkiem klienta wyrzuconego ze względu na spore obciążenie, przy czym przykręcili kurek i serwer miesiącami działał zmiennie, przez kilka godzin na dobę były problemy. Obsługa twierdziła, że wszystko jest w porządku i nikomu nie chciało się przeanalizować w czym problem. Po przeniesieniu się z serwisem do innego hostingu o teoretycznie podobnych parametrach problemy zniknęły i od półtora roku ich nie ma.

Zobacz wszystkie komentarze »

Autor

Paweł Gruszecki

Jest administratorem, programistą systemów operacyjnych i aplikacji internetowych. Internetem zajmuje się od 1998 roku, niemal od początku działając również jako dziennikarz branżowy. W 2001 roku rozpoczął współpracę w charakterze dziennikarza i specjalisty z Magazynem Internet, aby kilka lat później uczestniczyć w postawaniu magazynu Internet Maker.

Ma na koncie kilka biznesów internetowych, obecnie w jednej ze współtworzonych przez siebie spółek zajmuje się koordynacją projektów informatycznych i zarządzaniem marką Vbiz.pl (vbiz.pl ). Posiada wyższe wykształcenie informatyczne ze specjalizacją związaną z prawem komputerowym. Zarówno informatyka, jak i dziennikarstwo są jego pasją. Od 10 lat z przyjemnością obserwuje rozwój internetu w Polsce.

Artykuły tego autora:

Newsletter

Jesli chcesz być na bieżąco z tym co się dzieje na stronie magazynu INTERNET Maker zapisz się do naszego newslettera.